Opieka naprzemienna z perspektywy dziecka

 

Opieka naprzemienna z perspektywy dziecka. Na co należy zwrócić szczególną uwagę?

Opieka naprzemienna ( z angielskiego Joint custody) została wprowadzona w Polsce w 2015r., jako forma sprawowania opieki nad dziećmi po rozwodzie rodziców. Aby mogła ona zaistnieć muszą zostać spełnione pewne warunki. Najważniejszym z nich jest brak konfliktu między rodzicami, co w sytuacji rozwodu niestety jest rzadkością. Istotne jest również miejsce zamieszkania rodziców, gdyż dziecko między innymi musi kontynuować edukację w jednej placówce. Bardzo ważną zasadą warunkującą powodzenie pieczy naprzemiennej jest umiejętność ustalenia i wyboru przez rodziców wspólnego kierunku wychowywania dziecka. Niestety, nawet przy najlepszych chęciach z obu stron, wprowadzenie w życie takiej formy opieki nad dzieckiem niesie ze sobą wiele pułapek. Aby zachowało ono poczucie bezpieczeństwa potrzeba niemalże „matematycznej precyzji” jeżeli chodzi o współpracę
i zgodność rodziców. W niniejszym artykule chciałabym omówić wady i zalety opieki naprzemiennej właśnie z perspektywy dziecka.

Dlaczego warto.

Główną zaletą sprawowania pieczy naprzemiennej jest równy, ustalony wspólnie przez rodziców, podział czasu spędzanego z dzieckiem. Daje to możliwość budowania bliskich relacji z dzieckiem zarówno przez mamę, jak i tatę. Bezdyskusyjnie podtrzymanie więzi z obojgiem rodziców pełni kluczową rolę w prawidłowym rozwoju dziecka. Równy udział rodziców w wychowaniu może również wspomagać utrzymywanie pozytywnych stosunków między nimi, mimo rozpadu rodziny, co z punktu widzenia   dziecka   ma   nieocenioną   wartość.   Wszystko   to,   oczywiście,   może   mieć  miejsce tylko
i wyłączenie w warunkach, w których między rodzicami panuje zgodność i harmonia.

Nie tak idealna rzeczywistość.

Niestety, jak pokazują dotychczasowe doświadczenia (opisane w „Arguments Against Joint Custody” Dianne Postt) trudno o stworzenie optymalnych warunków do sprawowania pieczy naprzemiennej przez rozwiedzionych rodziców. Wiedza z zakresu psychologii rozwojowej wskazuje na istotną rolę stabilności i swoistej powtarzalności niezbędnej do prawidłowego rozwoju dziecka. Jest to szczególnie ważne w okresie wczesnego dzieciństwa. Opieka naprzemienna znacznie utrudnia spełnienie tego warunku, gdyż w pewnym sensie wymusza ciągłe zmiany i dostosowywanie się dziecka do życia na „dwa domy”.

Własne, bezpieczne miejsce.

Niestety,  w  rzeczywistości  dziecko,  które  cyklicznie  zmienia  swoje  miejsce  zamieszkania  może  doświadczać  problemów  w  poczuciu  się  w  którejkolwiek  z  tych  przestrzeni  „jak  w  domu”.  Jest  to w pewnym sensie podobna sytuacja, jakiej doświadczają dorośli, którzy np. z powodów zawodowych spędzają pewien okres czasu mieszkając w dwóch różnych lokalizacjach. Wielu z nich skarży się na brak poczucia stabilności z tego powodu. Dziecku taka stabilność jest potrzebna dużo bardziej.  Bez niej trudno mu stworzyć tylko własne bezpieczne miejsce, w którym czuje się dobrze. Ponadto, ciągłe zmiany miejsca zamieszkania wiążą się również z przymusem zmiany otoczenia, utrudniając budowanie relacji rówieśniczych.

Nowa rodzina.

Dodatkowe wyzwanie pojawia się w sytuacji, gdy któryś  z  rodziców  decyduje  się  na  założenie  nowej  rodziny  lub  gdy  rodzą  się  dzieci  z nowego związku.  Ciągłe  zmienianie  domów  może rodzić w dziecku poczucie bycia niechcianym i niepotrzebnym. Trzy, pięcio czy nawet siedmiolatek, nie będzie mieć duże trudności w zrozumieniu i wytłumaczeniu sobie, że jego młodszy brat/siostra mieszkają na stałe z tatą czy mamą, a on nie.

Absolutna regularność.

To czego nie może zabraknąć podczas sprawowania opieki naprzemiennej, to regularność. Ciągłe zmiany dni, czy tygodni które dziecko spędza z mamą lub tatą negatywnie wpływają na poczucie stabilności   i   bezpieczeństwa   dziecka.   Ustalenie   wraz   z   dzieckiem   i   zapisanie   lub   narysowanie (w przypadku młodszego dziecka) harmonogramu wizyt w znaczniej mierze zapobiega poczuciu zagubienia u dziecka.

Wspólna „filozofia życia”.

I chyba jeden z najważniejszych aspektów, który będzie wpływać na przebieg opieki naprzemiennej, to wyznawanie przez obydwoje rodziców takiej samej „filozofii” życia. Dotyczy to zarówno tak zwanych „wyższych wartości” jak na przykład światopogląd czy wiara  jak również wszelakich zasad wychowawczych. Nawet jeżeli rodzice są deklaratywnie zgodni w tej kwestii to codzienne życie może ujawnić wiele punktów spornych. Zapalną kwestią może stać się oglądanie telewizji, jedzenie słodyczy i chipsów, również przysłowiowe chodzenie „bez pantofli”. Nawet w zgodnym związku porozumienie się rodziców co do tych szczegółów często jest wyzwaniem. Po rozwodzie tym bardziej może stać się olbrzymim problemem. I znowu, w przypadku rozbieżności wartości wyznawanych przez mamę i tatę, dziecko traci poczucie bezpieczeństwa, stabilności i rozumienia otaczającej go rzeczywistości.

Każdemu według potrzeb.

Jak wiele jest dzieci, rodziców i rodzin, tak wiele jest różnych konfiguracji opieki nad dziećmi po rozwodzie. Pamiętajmy, że aby którakolwiek z form okazała się właściwa, musi być odpowiednio dopasowana do potrzeb dzieci i ich rozwiedzionych rodziców. Próba narzucenia czegokolwiek którejś ze stron przynosi więcej strat niż pożytku. Decydując się na opiekę naprzemienną nad dziećmi należy brać   pod   uwagę   głównie   ich   szeroko   pojęte   dobro   w   oparciu  o   ich   potrzeby.   Warto,   nawet z najmłodszymi dziećmi rozmawiać o tym (przede wszystkim głównie słuchać tego, co one mają do powiedzenia w tej kwestii, nawet jeżeli jest to coś zupełnie innego niż my, dorośli byśmy chcieli), jak one wyobrażają sobie dalsze kontakty z rodzicami, wyjaśniać wątpliwości i rozwiewać niemożliwe do  realizacji  wizje.  Opieka  naprzemienna  wymaga  niemalże  „matematycznej  precyzji”  jeżeli  chodzi o  współpracę  i  zgodnoś ć rodziców.  Tylko  wtedy  dziecko  zachowa poczucie  bezpieczeństwa  i będzie miało warunki do prawidłowego rozwoju.